I czy to wystarczy, skoro przecież ludzie chodzą na terapię latami...?
Format 10 tygodni wynika z mojej ponad 15-letniej praktyki. Zdecydowanej większości moich klientów ten czas wystarczył, aby rozwiązać problem, z którym przyszli.
Pogląd, że rozwiązywanie problemów musi trwać długo, jest nieco przestarzały i często forsowany w konwencjonalnych nurtach psychoterapii. Moje doświadczenia są inne. Stosując metody, którymi pracuję, w ogromnej większości przypadków istotna i odczuwalna zmiana następuje między 5 a 7 sesją. W dalszej części cyklu pracujemy zazwyczaj nad jej utrwaleniem.
Nie jest to jednak regułą. Często poprawa następuje wcześniej, a czasami później. Zależy to od indywidualnych czynników, jednak niezmiernie rzadko zdarza mi się pracować z klientem dłużej niż 10 sesji.
A co, jeśli będę potrzebować więcej?
Wychodzę z założenia, że jeśli w ciągu 10 sesji nic nie drgnęło, to prawdopodobnie potrzebujesz innego specjalisty lub metod - i nie ma sensu tracić Twojego czasu i pieniędzy. Format 10 sesji to wystarczająco długo, aby się o tym rzetelnie przekonać, ale wystarczająco krótko, abyś nie uzależnił się od jednego stylu pracy i nie brnął w coś, co nie przynosi efektu.
Jeśli jednak mimo to będziesz chciał(a) kontynuować, będziemy pracować dalej.